KSIĄŻKOMANIAK:
No, to ile będą kosztować? Kiedyś chwaliliście się, że sprzedajecie najtańsze książki w mieście!
REDAKTOR:
Wszystkie książki wystawione na Giełdzie będą kosztowały 3 zł za sztukę. Mówię o „sztukach”, bo przy publikacjach wielotomowych trzeba będzie też płacić „od sztuki”, czyli za publikację 10-tomową, bo są i takie (np. niektóre encyklopedie i słowniki), trzeba będzie zapłacić 30 zł. I jeszcze czasopisma. Będą sprzedawane w pakietach (np. rocznik czy kilka numerów jednego tytułu), a każdy pakiet też będzie kosztował... No, ile?
K: 3 złote?
R: Jasne!
K: (Pośpiesznie zapisując coś w notesie.) A płyty? Ile będą kosztować płyty? I filmy...
R: Za każda płytę – z filmami, muzyką czy grami, analogową czy DVD – zapłacisz ile?
K: 3 złote?
R: Skąd wiedziałeś! Bo u nas wszystko będzie po 3 zł. Poza kasetami magnetofonowymi. Te będziemy sprzedawać po złotówce.
K: Faktycznie, taniocha! (Szybko coś przelicza, rachując na piśmie.) Hm... Mogę wydać 2 stówki ... Z moich obliczeń wynika, że będę mógł kupić za to 50 książek, 10 filmów DVD, 3 płyty analogowe i 3 muzyczne płyty CD lub DVD...
R: No widzisz, jak się obłowisz za 200 zł!
K: Dobra, dobra... Ważniejsze nie ile, ale co! Jakie będzie te pół setki książek? Czy w ogóle macie jakieś ciekawe tytuły?
R: A jakiego rodzaju książki Cię interesują?
K: Właściwie bez różnicy – wszystkie dziedziny, rodzaje, gatunki... Chciałbym, żeby były różne...
R: No, dobrze... Na giełdzie będziesz mógł wybierać spośród dwudziestu paru „dziedzin” piśmiennictwa. Czyli wypada mniej-więcej po 2 książki. Wypisałem sobie sporo ciekawych tytułów. Spróbujmy spośród nich coś wybrać.
K: Najpierw coś do czytania...
R: Tylko dwie spośród setek? Uff! No dobra, może zacznijmy od literatury polskiej. Tu masz spektrum bardzo szerokie – od Sienkiewicza, Prusa i Kraszewskiego, przez Dąbrowską i Nałkowską, do Krajewskiego, Kalicińśkiej i Grocholi. Ja proponuję Ci coś z popularnych powieści międzywojennych, np. Dołegi-Mostowicza czy poczytnego wtedy autora powiesci przygodowych Antoniego Marczyńskiego. A gdyby chodziło o coś współczesnego, to poleciłbym ci którąś z powieści Olgi Tokarczuk czy Wojciecha Kuczoka. Albo już całkiem ambitnie – „Myśli nieuczesane” klasyka aforyzmu Stanisława Jerzego Leca. Dają do myślenia...
K: To z polskiej, a z obcej?R: Tu też nie wiem, co wskazać... Możesz wybierać spośród klasyków – Boccaccio, Dumas, Dostojewski – albo spośród klasyków bardziej współczesnych jak Hrabal, John Irving czy Ken Kesey, albo też rzeczy z niezapomnianej czytelnikowskiej serii „Nike”. Ale jest też mnóstwo znakomitej literatury sensacyjnej – powieści Folleta, Cusslera, Clavella (tego od „Króla szczurów” i „Szoguna”), Grishama, Forsytha, Artura Pereza-Reverte. Jest literatura, którą lubią panie – książki Danielle Steel czy np. „Dziennik Bridget Jones”. To oczywiście moje propozycje. Ale zapewniam, jest w czym wybierać! Są na przykład kilkudziesięciotomowe cykle powieściowe (1 sztuka – 50 gr), np. „Saga Trzy Siostry”, lekarska saga o miłości „Doktor Anna”, „Skandynawska Saga Hannah”. No i oczywiście harlequiny i im podobne...
K: To już wolę Forsytha i Cusslera... A reportaż tam jakiś macie?R: Trzy duże nazwiska polskie – Melchiora Wańkowicza (jego książek akurat jest sporo), trochę już zapomnianego Krzysztofa Kąkolewskiego i doskonałego reportażysty historycznego – Mariana Brandysa z jego opowieściami o Kozietulskim i szwoleżerach. Ale reportażu jest oczywiście o wiele więcej.
K: No to pozostańmy przy faktach. Co zaproponujesz z książek historycznych?
R: Jest mnóstwo monografii, zarówno postaci, jak i wydarzeń. Kopalnia dokumentów. Ale ja Ci proponuję bardzo ciekawą monografię „Tu Polskie Radio Warszawa”, rzecz świetna, a kto jeszcze dziś będzie chciał to wydać? Druga propozycja to Donalda Spoto „Zmierzch i upadek rodu Windsorów”. Mógłbyś sobie też coś wybrać ze słynnej serii „Ceramowskiej”. Na Giełdzie będzie sporo książek z charakterystyczną dla niej okładką. A może bardziej zainteresuje cię „Kalendarz polski” Józefa Szczypki? Zwróciłem na niego uwagę, bo pięknie opisuje nasze zwyczaje, ceremonie i święta...
K: A wspominki, dzienniki, no wiesz, tajemnice alkowy itd. ...R: Alkowy też trochę znajdziesz, np. pamiętniki carycy Katarzyny II albo cara Mikołaja II. Ale dlaczego od razu te rzeczy... Biografii, wspomnień i dzienników będzie stosunkowo dużo. Polecam ci dwa wywiady-rzeki z Władysławem Bartoszewskim, autobiografię Jane Fondy albo „Mój pamiętrnik potoczny” Olgi Lipińskiej.
K: Skoro odjechałeś w takie górne rejony – artyści i tak dalej – to może powiesz, co macie ze sztuki...R: Możesz wybrać jakąś publikację albumową. Jest np. „Juliusz Kossak”, „Wyczółkowski”, „Wojciech Kossak”, „Kościół Mariacki w Krakowie”, „Dziennik kubański” Kulisiewicza i inne. A do tego proponuję Ci mądrą książkę Ireny Jakimowicz o awangardystach międzywojnia – „Witkacy – Chwistek – Strzemiński. Myśli i obrazy”...
Z publikacji teatralnych, filmowych i muzycznych (tych też jest bardzo dużo) radzę Ci zwrócić uwagę na kilka książek z doskonałej serii „Teorie Współczesnego Teatru” (jest m.in. Appia, Artaud, Tairow, Piscator, Claudel) i ilustrowaną dokumentalnymi zdjęciami biografię wielkiej aktorki filmowej Marleny Dietrich. Z bardziej znanych publikacji muzycznych są m.in. książki Jerzego Waldorffa i Bogusława Kaczyńskiego.
K: Wprawdzie za poezją nie przepadam, ale może masz coś porywającego?R: W jakim sensie? Może porwą Cię pikantne wierszyki z unikalnej już dziś serii miniatur Wydawnictw Artystycznych i Filmowych (na Giełdzie będzie ich kilkanaście), np. te z przypisywanych Mickiewiczowi „Mrówek”? Będzie dużo tomiczków z wydawanej przez „Czytelnika” serii „Poeci Polscy” i kilkadziesiąt ze znanej PIW-owskiej „celofanowej” „Biblioteki Poetów”.
K: Czekaj czekaj, zainteresowało mnie to mrowisko...
R: W takim razie teraz może coś ze sportu (próbowałem odwrócić jego uwagę). Jest np. bardzo porządna historyczna monografia tenisa, albo „Zarys historii sportu samochodowego”. A propos – znajdziesz na giełdzie też książkę Sobiesława Zasady „Moje rajdy”.
K: Wiesz, samochód interesuje mnie jednak głównie jako środek transportu. Mam sporo kłopotów ze swoją astrą, a lubię w niej pogrzebać... Może macie jakieś poradniki?
R: Mówisz i masz! Na Giełdzie będzie wszystko! Nawet seria poradników „Sam naprawiam samochód” wydawanych przez Wydawnictwo Komunikacji i Łączności. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. I znalazłbyś nawet wtedy, gdybyś miał syrenkę albo małego fiacika...
K: A skoro o życiowych sprawach mowa, to zapytam o literaturę dziecięcą. Może kupię coś fajnego siostrzeńcom na Dzień Dziecka. Co będzie dla dzieci?R: Gdybyś chciał siostrzeńcom zaproponować książki, które czytałeś przed 20 laty, to znajdziesz tu wszystko: od Maya do Szklarskiego, od Makuszyńskiego do Niziurskiego, od Maud-Montgomery do Musierowicz. Będzie też dużo współczesnych książek dla dzieci mniejszych i większych. Dla młodziezy też... I książki popularnonaukowe dla najmłodszych, np. z serii „Co i Jak” albo „Patrzę, Podziwiam, Poznaję” Wydawnictwa „Arkady” A może wolisz książki okolicznościowe, związane np. z komunią albo z narodzinami dziecka (bo chyba nie tylko z siostrzeńcami masz do czynienia)? Takich książek okolicznościowych będzie naprawdę sporo!
K: Wiesz co, przejdźmy do rzeczy poważniejszych...R: Jak chcesz. W takim razie „Prawo”. Tu znajdziesz m.in. sporo publikacji szanowanego przez prawników wydawnictwa „Beck” czy Kantoru Wydawniczego „Zakamycze”. A jeśli chciałbyś coś kupić swojemu dentyście, to są „Leki współczesnej terapii”, albo publikacje całkiem już specjalistyczne o zupełnie odlotowych tytułach. Posłuchaj: „Rola cytokin, cząsteczek adhezyjnych, białek szoku termicznego oraz odpowiedzi autoodpornościowej w zapaleniach przyzębia”.
K: O kurczę...? To ty teraz odleciałeś... Mnie by się raczej przydały jakieś poradniki...
R: Proszę bardzo. Ale koniecznie medyczne? Ja Ci polecam np. poradnik dla tych, co chcą być zdrowi bez antybiotyków – „Odkryj cudowne zioła”, albo którąś z książek kucharskich, takich jak przydatne latem „Potrawy z grilla”.
K: Latem przydałoby się coś do nauki języków. Macie jakieś podręczniki?
R: Jasne. ale mamy też książki w językach obcych! Znajdziesz np. Dana Browna czy Stephena Kinga w języku angielskim, książki niemieckie, francuskie i włoskie.
K: Może już wystarczy... Nie z wszystkimi tytułami trafiłeś, ale sporo faktycznie ciekawych.
R: Ja wymieniam tylko to, co mam w notatkach, ale na giełdzie będzie 16 tysięcy książek! Na pewno sobie coś fajnego znajdziesz!
K: No a filmy i muzyka? Mogę kupić 10 filmów na DVD...
R: Gdybyś dodał parę złotych, mógłbyś kupić cały 14-odcinkowy serial „Ekipa”, podobno bardzo dobry... Ale zdaje się wolisz strzelać w dziesiątkę. Uważaj: „Helikopter w ogniu”, „Star Trek”, „Fortepian”, „Poszukiwany, poszukiwana”, „Ondine”, „Pianista”, „Mamma mia!” (musical), „Bridget Jones w pogoni za rozumem”, „Red”.
K: No, super... A muzyka? Mówiłem, że stać mnie jeszcze na 3 płyty z muzyką i 3 longplaye...R: Czarnych krążków nie będzie za dużo. Mam Ci wybrać 3 płyty? No to dwa longi z muzyką klasyczną, czyli Vivaldi i Musorgski – „Obrazki z wystawy” w symfonicznej aranżacji Ravela, a obok nich np. Jana Kiepury „Pieśni i piosenki filmowe”. A w zapisie cyfrowym (na DVD i CD) proponuję ci „Kayah & Royal Quartet”, płytę Kasi Kowalskiej i „Naszą reputację” Lady Punk. Wśród muzycznych nagrań na różnych nośnikach będziesz mógł na pewno coś wybrać, choćbyś odrzucił wszystkie moje typy.
K: Zdecydowanie wolę inne rzeczy. Sam sobie poradzę. Możesz mi jeszcze przypomnieć, kiedy zaczynacie sprzedaż, żebym mógł się ustawić w kolejce przed pierwszym otwarciem kiermaszu. Wiesz, że takich polujących na najlepsze rzeczy jednak zawsze trochę we Wrocławiu się uzbiera, więc muszę być chociaż ze dwie godziny przed otwarciem.R: Giełda rozpoczyna się 18 maja – to jest poniedziałek – o godz.10.00. Jak co roku odbywa się w holu bibliotecznym. Potrwa do piątku włącznie. Widzę, że chcesz się zabezpieczyć i nie liczyć tylko na przychylność Fortuny.
K: To fakt! Na razie dzięki! Odwdzięczę Ci się! Przyniosę coś z moich dubletów... Albo... o!... stary rocznik „Autogiełdy”. Tego nawet na waszej Giełdzie nie dostaniesz!