Nasza nowa strona jest tutajrynek58.pl.

 

Mieszkanie Fiodora Dostojewskiego w Petersburgu

W domu na ulicy Kuźniczej 5 (????????? ????????) w Petersburgu Fiodor Dostojewski mieszkał dwukrotnie. Krótko wynajmował tam mieszkanie w roku 1848. Pracował w nim wówczas m.in. nad swoim wczesnym opowiadaniem „Sobowtór”.  Osiadł w nim ponownie, razem z żoną Anną i dwojgiem dzieci w październiku 1878 r. i mieszkał tam do swojej śmierci – 28 stycznia 1881 r. Tutaj – swoistą klamrą – domknęła się jego twórczość – kiedy napisał ostatnią powieść „Bracia Karamazow”. Gabinet i biurko, gdzie to arcydzieło powstawało, można obejrzeć w Muzeum Fiodora Michajłowicza Dostojewskiego, które otwarto w roku 1971. Mieszkanie pisarza zostało odtworzone na podstawie wspomnień jego żony i świadectw przyjaciół. Anna Dostojewska pisała: „Nasze mieszkanie składało się z sześciu pokoi, ogromnego schowka na książki, frontu i kuchni i znajdowało się na drugim piętrze. Siedem okien wychodzi na ulicę Kuźniczą”.

Dom Williama Faulknera w Rowan Oak (Missisipi)

William Faulkner, amerykański laureat Literackiej Nagrody Nobla z 1949 r., kupił w latach 30. XX wieku dom na skraju miejscowości Oksford, w stanie Missisipi (Rowan Oak jest nazwą posiadłości). Po publikacji opowiadań w licznych czasopismach, udało mu się zgromadzić środki na kupienie domu, w którym mieszkał do końca życia. Oprócz śladów czysto literackich, z których najsłynniejszym jest własnoręczny zapis planu powieści na ścianie gabinetu, zamiłowania i pasje Faulknera widać zarówno w kształcie domu (sam przeprowadził wiele remontów), wykonanych przez niego meblach , jak i przedmiotach związanych z jego pasjami (jeździectwo, polowanie). Dziś William Faulkner House jest rodzajem muzeum, które jest własnością uniwersytetu w Missisipi. Zwiedzili je m.in. tacy pisarze jak: John Updike, Czesław Miłosz, Charles Simic, Alice Walker, Olga Tokarczuk, Salman Rushdie i inni.
 

Dom Ernesta Hemingwaya w Key West na Florydzie

Późniejszy laureat Nagrody Nobla zamieszkał w tym domu na początku lat 30. XX w., kiedy to bogaty wujek jego żony Pauline, kupił nowożeńcom najpierw ekskluzywnego Forda, a za jakiś czas dom w Key West przy Whitehead Street. Miejsce było dla pisarza idealne. Sprzyjało pisaniu – jeszcze przed osiedleniem się spędził w Key West trzy tygodnie, kończąc „Pożegnanie z bronią”, a później powstało w tym miejscu wiele jego znakomitych dzieł. Tu nauczył się wędkarstwa morskiego i polowania na Wielką Rybę. Na tuńczyki i marliny wybierał się z paczką odwiedzających go przyjaciół z Paryża. To w kręgu tych znajomych był nazywany „Papą Hemingweyem”, co później stało się czymś w rodzaju przydomka pisarza. Hemingway mieszkał tu do roku 1940, kiedy to rozwiódł się z Pauline i zamieszkał na Kubie ze swoją trzecią żoną Marthą Gellhorn, ale do Key West wracał często.

Dom w Key West został w latach 60. XX w. zamieniony w muzeum. Zachowano oryginalny wystrój wnętrz, wyeksponowano pamiątki po pisarzu. Pełno w tym domu kotów – szczególnych, bo sześciopalczastych. Sporo kotów miał też Papa Hemingway. Jednego z nich, właśnie sześciopalczastego i białego, podarował mu kapitan statku. Nazwał go Królewną Śnieżką, bo swoim kotom nadawał imiona sławnych postaci i ludzi. Pracownicy muzeum mówią, że te zadomowione u nich „sześciopalczaste” są na pewno potomkami Śnieżki. Warto też obejrzeć basen, z którym wiąże się zabawna anegdota.

Dwa domy Victora Hugo ? w Paryżu i na wyspie Guernsey

Autor „Nędzników” był człowiekiem majętnym i mimo dość radykalnych poglądów dobrze sytuowanym (był nawet parem Francji), dlatego jego mieszkania są naprawdę okazałe. Obie najważniejsze siedziby jednego z największych pisarzy francuskich – choć Paryż i Wyspy Normandzkie dzieli spora odległość – stanowią jedno muzeum pod nazwą Domy Victora Hugo (Maisons Victor Hugo).

Sam Hugo dzielił swoją biografię na trzy okresy: przed wygnaniem (Francja), na wygnaniu (Bruksela i Guersney) i po wygnaniu (Paryż).

W paryskim mieszkaniu przy Place des Vosges 6 (w czasach Hugo Place Royale) pisarz żył i pracował w latach 1832-1848 oraz po powrocie z wygnania w latach 1878-85. Dziś w tych wnętrzach można oglądać oryginalne meble, przedmioty należące do pisarza, zgromadzone przez niego dzieła sztuki, a także obrazy i rysunki jego autorstwa. Warto pamiętać, że on sam przyłożył ręki do ich zaprojektowania. To miejsce, w którym powstały liczne jego dzieła, m.in. słynna „Katedra Najświętszej Marii Panny w Paryżu”.

W Hauteville House na wyspie Guersney w archipelagu Wysp Normandzkich zamieszkał po wygnaniu go przez rząd Ludwika Napoleona Bonapartego (1851), którego zamachowi stanu Hugo stawiał czynny opór, a potem po wydaleniu z Brukseli (1855), a nawet z wyspy Jersey (1855). Miał wtedy na tyle duże dochody, że mógł kupić piękny dom, z którego rozciąga się piękny widok na stare miasto Saint Peter Port i zatokę. Tu powstawało jego arcydzieło, powieść „Nędznicy” (oczywiście także wiele innych), tutaj ukształtowała się ostatecznie jego postawa polityczna jako pisarza zaangażowanego, republikanina i zaciekłego przeciwnika Drugiego Cesarstwa. Ale oprócz działalności artystycznej i politycznej, Hugo wiele czasu poświęcił samemu domowi. Przeprojektował jego architekturę, stosując nowoczesne, jak na owe czasy, rozwiązania („Punkt obserwacyjny”). Pokoje sam umeblował i udekorował, także własnymi dziełami plastycznymi.

Warto to, chociaż z grubsza, obejrzeć...

Jasna Polana ? posiadłość i dom Lwa Tołstoja

Piękny majątek hrabiego i dom, w którym powstały m.in. arcydzieła rosyjskiej literatury – „Wojna i pokój” i „Anna Karenina” – dziś jest siedzibą Państwowego Muzeum Lwa Nikołajewicza Tołstoja. Nie będziemy go jednak szczegółowo zwiedzać Popatrzymy na arcyciekawe, kolorowe zdjęcia z czasu, kiedy pisarz w Jasnej Polanie żył i pracował.

W Bibliotece Kongresu USA znajduje się kolekcja rosyjskiego fotografa Siergieja Prokudina-Gorskiego, który zostawił mnóstwo zdjęć carskiej Rosji w kolorze. W tej unikatowej kolekcji jest trochę fotografii z Jasnej Polany, które Prokudin-Gorski wykonał w roku 1908. Zrobił wtedy kilka ujęć samemu pisarzowi, także w gabinecie. Do tych archiwalnych zdjęć dodaliśmy kilka współczesnych, wśród nich ciekawe zdjęcie grobu Tołstoja, pochowanego, jak wiadomo, na terenie jego własnej posiadłości…

 

Dworek Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku

W 1900 roku naród polski zakupił ze składek dworek we wsi Oblęgorek k. Strawczyna i ofiarował go w darze Henrykowi Sienkiewiczowi z okazji 25-lecia pracy literackiej. Dziś w pięknie odnowionym pałacyku znajduje się muzeum. Jest tu dużo pamiątek po nobliście, rzeczy osobistych, mebli, książek, obrazów, trofeów myśliwskich i pamiątek z podróży. Jest mnóstwo najrozmaitszych dowodów uwielbienia (adresy, dyplomy, afisze), dużo autentycznych zdjęć. Sienkiewicz przemieszkiwał tu od czasu do czasu, tu napisał „W pustyni i w puszczy”...

Zdjęcia wykonał piszący te słowa na wycieczce śladami polskich pisarzy...

 

Dom Stefana Żeromskiego w Nałęczowie

Muzeum poświęcone Stefanowi Żeromskiemu ma charakter nieco staroświecki. Wystawa została zaaranżowana w chacie zaprojektowanej dla Żeromskiego  w stylu zakopiańskim przez Jana Koszczyca-Witkiewicza. Wszystko mieści się w jednej ogromnej izbie o wysokich ścianach, obwieszonych z góry do dołu obrazami (niektóre trochę ciężko oglądać, są za wysoko). Zgromadzono tu bardzo dużo pamiątek, oryginalne meble, trochę sprzętu sportowego, z którego korzystał zmarły młodo syn pisarza – Adaś Żeromski. Tuż obok chaty znajduje się mauzoleum Adama Żeromskiego, także zaprojektowane przez Witkiewicza. W Parku Zdrojowym jest też pomnik autora „Popiołów”.

Także i te zdjęcia zrobiłem podczas wycieczki śladami polskich pisarzy...

Niedyskrecje literackie ? zaglądamy im do mieszkań!

Trzeba przyznać, że internet pozwala swoim użytkownikom na wiele. Na różne sposoby wchodzi w przestrzeń prywatnego życia osób znanych. Dobrze to widać w dobie koronawirusa, kiedy jako tło skypowych transmisji oglądamy nie tylko półki z książkami, ale czasem także fragmenty prywatnych pokojów osób, które udzielają wywiadów. 

My zapraszamy Czytelników do odwiedzenia mieszkań sławnych pisarzy – Dostojewskiego, Sienkiewicza, Hemingwaya, Faulknera, Hugo, Tołstoja... W naszych czasach ich domy czy mieszkania funkcjonują już jako muzea. Przygotowaliśmy specjalne galerie zdjęć, opatrzone komentarzami, które pozwolą Państwu obejrzeć miejsca, których charakter i oblicze kształtowały osobowości ich niezwykłych lokatorów. Wystarczy kliknąć na zdjęcie pisarza lub nazwisko, żeby odwiedzić jego domowe pielesze.

FIODOR MICHAJŁOWICZ DOSTOJEWSKI >>



Wasilij Pierow, Portret F.M. Dostojewskiego, 1872

WILLIAM FAULKNER >>



William Faulkner (1954) fot. Carl Van Vechten (p.d.)

ERNEST HEMINGWAY >>



Ernest Hemingway (1920). Fot. Jousouf Karsh (p.d.)

VICTOR HUGO >>



Victor Hugo. Fot. Nadar (p.d.)

HENRYK SIENKIEWICZ >>



Kazimierz Pochwalski, Henryk Sienkiewicz
i Kazimierz Pochwalski na statku w podróży do Turcji w 1886 r.

LEW NIKOŁAJEWICZ TOŁSTOJ >>



Ilja Riepin, Portret Lwa Tołstoja, 1887

STEFAN ŻEROMSKI >>



Drzeworyt Władysława Skoczylasa

#zostańwdomu / Garść memów literackich ? naprawdę śmiesznych!

To zdumiewające, jak szybko memy stały się zjawiskiem. Ich znaczenie uwydatniają eseiści, ich wpływ na relacje międzyludzkie badają socjologowie, a politolodzy zastanawiają się, do jakiego stopnia memy wpływają na wybory, jeśli obietnice któregoś z kandydatów są szczególnie „memogenne”.

Trochę to zaskakujące, bo większość memów, to po prostu zdjęcia albo po amatorsku przysposobione kolaże z prymitywnym komentarzem. Ale zrobiony inteligentnie i dowcipnie, a potem wpuszczony do Sieci mem, działa jak muzyczny przebój. Jest powtarzany, przesyłany znajomym, pojawia się w rankingach, bywa przetwarzany i powielany w różnych wariantach.

Jak wszystko, literatura też bywa tematem memów, choć często jest wykorzystywana jako wygodna aluzja albo pretekst do wypowiedzenia nieliterackiej prawdy, czy choćby jako powód do żartu.

Przeszukiwałem Sieć w poszukiwaniu memów literackich i przytłaczająca większość z nich nie nadaje się nawet do obejrzenia – są głupawe i wulgarne. Ale zdarzają się też „arcydziełka” dowcipu i błyskotliwe pointy. Wybierałem je jak rodzynki z zakalca. Niewiele ich, ale są znakomite.

Wśród polskich memów literackich króluje, to oczywiste, Mickiewicz. Memotwórcy wykorzystują różne wizerunki wieszcza zabawnie i inteligentnie. Jak w zamieszczonym obok dziełku, wykorzystującym portret pędzla Walentego Wańkowicza „Mickiewicz na Judahu skale”. Poeta został tu wplątany w sytuację „koronawirusową”. Zwykle w taki właśnie sposób bywa w memach używana ikona polskiego piśmiennictwa. Wykorzystuje się zresztą nie tylko jego wizerunki, ale i „wdrukowywane” do pamięci uczniów jego skrzydlate słowa.

Czasem jednak memy dotyczą jego samego, jak ten, który przezabawnie komentuje nadzieje Mickiewicza na pomoc Francuzów dla zniewolonej Polski. Jest on ciekawy z jeszcze jednego powodu. Używa bardzo „memogennego” obrazka. Fotografia Diany Walker  z 1983 r. przedstawia zaśmiewających się z jakiegoś dowcipu: prezydenta Ronalda Reagana, wiceprezydenta George’a Busha, asystentów prezydenta, prokuratora generalnego i dwóch przedstawicieli mediów. W memach obcojęzycznych jest wykorzystywana nader często do różnych celów. U nas główny lokator Białego Domu i jego goście zmienili się we Francuzów i podkreślają iluzoryczność pragnień naszego wieszcza.


Ten i kilka innych świetnych memowych dowcipów, pośrednio lub bezpośrednio związanych z naszymi i obcymi pisarzami, znajdziecie Państwo w poniższej galerii. Dobrej zabawy! (Chociaż mem odwołujący się do „Mojej piosnki” Norwida nie jest wcale śmieszny, raczej publicystyczny.)

Młodzi dają przykład ? ratują od zapomnienia!

Ten album ukazał się na 10-lecie akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Nasza Biblioteka już włączyła tę publikację do księgozbioru i poleca ją dolnośląskim bibliotekom publicznym.

Książka ukazuje zasięg akcji na terytorium Ukrainy (specjalna mapa z zaznaczonymi ponad 150 miejscami) i sporo zdjęć.

O narodzinach całego przedsięwzięcia opowiada we wstępie jej „spiritus movens” – Grażyna Orłowska-Sondej, redaktorka Studia Wschód, funkcjonującego w ramach dolnośląskiego oddziału Telewizji Polskiej:

„Po raz pierwszy, z transportem darów, dotarliśmy na Ukrainę w roku 1999. Nasze drogi wiodły do Kołomyi – królewskiego miasta – założonego jeszcze przez Kazimierza Wielkiego. Trafiliśmy wówczas na dramatyczny moment. Miejscowe władze podjęły decyzję o likwidacji, położonego w centrum, zabytkowego cmentarza, na którym spoczywali przedstawiciele słynnych kołomyjskich rodów – Patkowskich, Piskozubów, Maczków, Zalewskich. Aby temu zapobiec, trzeba było ogrodzić i uporządkować nekropolię. Walka o ocalenie tego miejsca trwała 4 lata. We wrześniu 2004 roku, w obecności ukraińskich władz i przybyłych z całego świata Kołomyjan, cmentarz został ponownie poświęcony. Tak rozpoczęła się misja ratowania śladów polskiej historii na Kresach.

Co roku otrzymywaliśmy informacje o kolejnych umierających cmentarzach. Ekipa ówczesnego Studia Wschód każde wakacje spędzała na Ukrainie, odnawiając polskie mogiły. Na początku 2010 roku na liście było już ponad 100 ginących nekropolii. Pojawił się pomysł, aby włączyć uczniów dolnośląskich szkół – zaangażować wnuków i prawnuków dawnych mieszkańców Kresów. (…) Młodzież nas nie zawiodła. Co roku chętnych na ciężką wakacyjną pracę jest więcej i więcej. W ciągu dziesięciu lat trwania Akcji najmłodsi zebrali potężną patriotyczną daninę - prawie półtora miliona złotówek. Uporządkowali i udokumentowali 150 nekropolii”.

Tak oto reporterska pasja przyniosła owoce nie tylko w postaci interesującego reportażu, ale przyniosła skutek, który jest marzeniem każdego twórcy: realnie zmieniła fragment otaczającego nas świata. W specyficznym i wąskim zakresie, ale jednak!

Na koniec osobista refleksja. Swego czasu odbyłem wędrówkę po kilku ważnych miejscach Nowogródczyzny i Grodna. Odwiedziłem tamejsze polskie cmentarze. Doświadczenie to było przygnębiające, bo poza kilkoma nagrobkami, nad którymi roztaczają opiekę szkoły (np. grób Elizy Orzeszkowej) czy Polacy stowarzyszeni w organizacjach polonijnych (groby żołnierzy poległych w 1920), większość była w stanie rozpaczliwym (rozbite płyty, zatarte napisy, połamane figury, niektóre groby zrównane z ziemią). Tam też przydałaby się podobna do opisywanej akcja!

Polecamy naszym Czytelnikom tę książkę, zachęcając do przejrzenia ciekawych fotografii, dokumentujących nasyconymi poczuciem więzi z przeszłością wakacyjnymi pracami młodzieży z dolnośląskich szkół i grupą zaangażowanych w organizację akcji dorosłych.
W galerii poniżej zamieszczamy kilka fotografii z omawianego albumu.