Zaczepił mnie, kiedy schodziłem po schodach z naszego bibliotecznego magazynu. Skąd wiedział, że spisywałem ciekawsze tytuły przygotowane na tegoroczną Giełdę Książki Bibliotecznej? Oni wszystko wiedzą wcześniej. Był nachalny, trudno było uniknąć tej rozmowy, więc się poddałem... Pierwsze pytanie było – to chyba oczywiste! – o ceny...
KSIĄŻKOMANIAK:
No, to ile będą kosztować? Kiedyś chwaliliście się, że sprzedajecie najtańsze książki w mieście!
REDAKTOR:
Wszystkie książki wystawione na Giełdzie będą kosztowały 3 zł za sztukę. Mówię o „sztukach”, bo przy publikacjach wielotomowych trzeba będzie też płacić „od sztuki”, czyli za publikację 10-tomową, bo są i takie (np. niektóre encyklopedie i słowniki), trzeba będzie zapłacić 30 zł. I jeszcze czasopisma. Będą sprzedawane w pakietach (np. rocznik czy kilka numerów jednego tytułu), a każdy pakiet też będzie kosztował... No, ile?
K: 3 złote?
R: Jasne!
K: (Pośpiesznie zapisując coś w notesie.) A płyty? Ile będą kosztować płyty? I filmy...
R: Za każda płytę – z filmami, muzyką czy grami, analogową czy DVD – zapłacisz ile?
K: 3 złote?
R: Skąd wiedziałeś! Bo u nas wszystko będzie po 3 zł. Poza kasetami magnetofonowymi. Te będziemy sprzedawać po złotówce.
K: Faktycznie, taniocha! (Szybko coś przelicza, rachując na piśmie.) Hm... Mogę wydać 2 stówki ... Z moich obliczeń wynika, że będę mógł kupić za to 50 książek, 10 filmów DVD, 3 płyty analogowe i 3 muzyczne płyty CD lub DVD...
R: No widzisz, jak się obłowisz za 200 zł!
K: Dobra, dobra... Ważniejsze nie ile, ale co! Jakie będzie te pół setki książek? Czy w ogóle macie jakieś ciekawe tytuły?
R: A jakiego rodzaju książki Cię interesują?
K: Właściwie bez różnicy – wszystkie dziedziny, rodzaje, gatunki... Chciałbym, żeby były różne...
R: No, dobrze... Na giełdzie będziesz mógł wybierać spośród dwudziestu paru „dziedzin” piśmiennictwa. Czyli wypada mniej-więcej po 2 książki. Wypisałem sobie sporo ciekawych tytułów. Spróbujmy spośród nich coś wybrać.
K: Najpierw coś do czytania...
R: Tylko dwie spośród setek? Uff! No dobra, może zacznijmy od literatury polskiej. Tu masz spektrum bardzo szerokie – od Sienkiewicza, Prusa i Kraszewskiego, przez Dąbrowską i Nałkowską, do Krajewskiego, Kalicińśkiej i Grocholi. Ja proponuję Ci coś z popularnych powieści międzywojennych, np. Dołegi-Mostowicza czy poczytnego wtedy autora powiesci przygodowych Antoniego Marczyńskiego. A gdyby chodziło o coś współczesnego, to poleciłbym ci którąś z powieści Olgi Tokarczuk czy Wojciecha Kuczoka. Albo już całkiem ambitnie – „Myśli nieuczesane” klasyka aforyzmu Stanisława Jerzego Leca. Dają do myślenia...
K: To z polskiej, a z obcej?
R: Tu też nie wiem, co wskazać... Możesz wybierać spośród klasyków – Boccaccio, Dumas, Dostojewski – albo spośród klasyków bardziej współczesnych jak Hrabal, John Irving czy Ken Kesey, albo też rzeczy z niezapomnianej czytelnikowskiej serii „Nike”. Ale jest też mnóstwo znakomitej literatury sensacyjnej – powieści Folleta, Cusslera, Clavella (tego od „Króla szczurów” i „Szoguna”), Grishama, Forsytha, Artura Pereza-Reverte. Jest literatura, którą lubią panie – książki Danielle Steel czy np. „Dziennik Bridget Jones”. To oczywiście moje propozycje. Ale zapewniam, jest w czym wybierać! Są na przykład kilkudziesięciotomowe cykle powieściowe (1 sztuka – 50 gr), np. „Saga Trzy Siostry”, lekarska saga o miłości „Doktor Anna”, „Skandynawska Saga Hannah”. No i oczywiście harlequiny i im podobne...
K: To już wolę Forsytha i Cusslera... A reportaż tam jakiś macie?
R: Trzy duże nazwiska polskie – Melchiora Wańkowicza (jego książek akurat jest sporo), trochę już zapomnianego Krzysztofa Kąkolewskiego i doskonałego reportażysty historycznego – Mariana Brandysa z jego opowieściami o Kozietulskim i szwoleżerach. Ale reportażu jest oczywiście o wiele więcej.
K: No to pozostańmy przy faktach. Co zaproponujesz z książek historycznych?
R: Jest mnóstwo monografii, zarówno postaci, jak i wydarzeń. Kopalnia dokumentów. Ale ja Ci proponuję bardzo ciekawą monografię „Tu Polskie Radio Warszawa”, rzecz świetna, a kto jeszcze dziś będzie chciał to wydać? Druga propozycja to Donalda Spoto „Zmierzch i upadek rodu Windsorów”. Mógłbyś sobie też coś wybrać ze słynnej serii „Ceramowskiej”. Na Giełdzie będzie sporo książek z charakterystyczną dla niej okładką. A może bardziej zainteresuje cię „Kalendarz polski” Józefa Szczypki? Zwróciłem na niego uwagę, bo pięknie opisuje nasze zwyczaje, ceremonie i święta...
K: A wspominki, dzienniki, no wiesz, tajemnice alkowy itd. ...
R: Alkowy też trochę znajdziesz, np. pamiętniki carycy Katarzyny II albo cara Mikołaja II. Ale dlaczego od razu te rzeczy... Biografii, wspomnień i dzienników będzie stosunkowo dużo. Polecam ci dwa wywiady-rzeki z Władysławem Bartoszewskim, autobiografię Jane Fondy albo „Mój pamiętrnik potoczny” Olgi Lipińskiej.
K: Skoro odjechałeś w takie górne rejony – artyści i tak dalej – to może powiesz, co macie ze sztuki...
R: Możesz wybrać jakąś publikację albumową. Jest np. „Juliusz Kossak”, „Wyczółkowski”, „Wojciech Kossak”, „Kościół Mariacki w Krakowie”, „Dziennik kubański” Kulisiewicza i inne. A do tego proponuję Ci mądrą książkę Ireny Jakimowicz o awangardystach międzywojnia – „Witkacy – Chwistek – Strzemiński. Myśli i obrazy”...
Z publikacji teatralnych, filmowych i muzycznych (tych też jest bardzo dużo) radzę Ci zwrócić uwagę na kilka książek z doskonałej serii „Teorie Współczesnego Teatru” (jest m.in. Appia, Artaud, Tairow, Piscator, Claudel) i ilustrowaną dokumentalnymi zdjęciami biografię wielkiej aktorki filmowej Marleny Dietrich. Z bardziej znanych publikacji muzycznych są m.in. książki Jerzego Waldorffa i Bogusława Kaczyńskiego.
K: Wprawdzie za poezją nie przepadam, ale może masz coś porywającego?
R: W jakim sensie? Może porwą Cię pikantne wierszyki z unikalnej już dziś serii miniatur Wydawnictw Artystycznych i Filmowych (na Giełdzie będzie ich kilkanaście), np. te z przypisywanych Mickiewiczowi „Mrówek”? Będzie dużo tomiczków z wydawanej przez „Czytelnika” serii „Poeci Polscy” i kilkadziesiąt ze znanej PIW-owskiej „celofanowej” „Biblioteki Poetów”.
K: Czekaj czekaj, zainteresowało mnie to mrowisko...
R: W takim razie teraz może coś ze sportu (próbowałem odwrócić jego uwagę). Jest np. bardzo porządna historyczna monografia tenisa, albo „Zarys historii sportu samochodowego”. A propos – znajdziesz na giełdzie też książkę Sobiesława Zasady „Moje rajdy”.
K: Wiesz, samochód interesuje mnie jednak głównie jako środek transportu. Mam sporo kłopotów ze swoją astrą, a lubię w niej pogrzebać... Może macie jakieś poradniki?
R: Mówisz i masz! Na Giełdzie będzie wszystko! Nawet seria poradników „Sam naprawiam samochód” wydawanych przez Wydawnictwo Komunikacji i Łączności. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. I znalazłbyś nawet wtedy, gdybyś miał syrenkę albo małego fiacika...
K: A skoro o życiowych sprawach mowa, to zapytam o literaturę dziecięcą. Może kupię coś fajnego siostrzeńcom na Dzień Dziecka. Co będzie dla dzieci?
R: Gdybyś chciał siostrzeńcom zaproponować książki, które czytałeś przed 20 laty, to znajdziesz tu wszystko: od Maya do Szklarskiego, od Makuszyńskiego do Niziurskiego, od Maud-Montgomery do Musierowicz. Będzie też dużo współczesnych książek dla dzieci mniejszych i większych. Dla młodziezy też... I książki popularnonaukowe dla najmłodszych, np. z serii „Co i Jak” albo „Patrzę, Podziwiam, Poznaję” Wydawnictwa „Arkady” A może wolisz książki okolicznościowe, związane np. z komunią albo z narodzinami dziecka (bo chyba nie tylko z siostrzeńcami masz do czynienia)? Takich książek okolicznościowych będzie naprawdę sporo!
K: Wiesz co, przejdźmy do rzeczy poważniejszych...
R: Jak chcesz. W takim razie „Prawo”. Tu znajdziesz m.in. sporo publikacji szanowanego przez prawników wydawnictwa „Beck” czy Kantoru Wydawniczego „Zakamycze”. A jeśli chciałbyś coś kupić swojemu dentyście, to są „Leki współczesnej terapii”, albo publikacje całkiem już specjalistyczne o zupełnie odlotowych tytułach. Posłuchaj: „Rola cytokin, cząsteczek adhezyjnych, białek szoku termicznego oraz odpowiedzi autoodpornościowej w zapaleniach przyzębia”.
K: O kurczę...? To ty teraz odleciałeś... Mnie by się raczej przydały jakieś poradniki...
R: Proszę bardzo. Ale koniecznie medyczne? Ja Ci polecam np. poradnik dla tych, co chcą być zdrowi bez antybiotyków – „Odkryj cudowne zioła”, albo którąś z książek kucharskich, takich jak przydatne latem „Potrawy z grilla”.
K: Latem przydałoby się coś do nauki języków. Macie jakieś podręczniki?
R: Jasne. ale mamy też książki w językach obcych! Znajdziesz np. Dana Browna czy Stephena Kinga w języku angielskim, książki niemieckie, francuskie i włoskie.
K: Może już wystarczy... Nie z wszystkimi tytułami trafiłeś, ale sporo faktycznie ciekawych.
R: Ja wymieniam tylko to, co mam w notatkach, ale na giełdzie będzie 16 tysięcy książek! Na pewno sobie coś fajnego znajdziesz!
K: No a filmy i muzyka? Mogę kupić 10 filmów na DVD...
R: Gdybyś dodał parę złotych, mógłbyś kupić cały 14-odcinkowy serial „Ekipa”, podobno bardzo dobry... Ale zdaje się wolisz strzelać w dziesiątkę. Uważaj: „Helikopter w ogniu”, „Star Trek”, „Fortepian”, „Poszukiwany, poszukiwana”, „Ondine”, „Pianista”, „Mamma mia!” (musical), „Bridget Jones w pogoni za rozumem”, „Red”.
K: No, super... A muzyka? Mówiłem, że stać mnie jeszcze na 3 płyty z muzyką i 3 longplaye...
R: Czarnych krążków nie będzie za dużo. Mam Ci wybrać 3 płyty? No to dwa longi z muzyką klasyczną, czyli Vivaldi i Musorgski – „Obrazki z wystawy” w symfonicznej aranżacji Ravela, a obok nich np. Jana Kiepury „Pieśni i piosenki filmowe”. A w zapisie cyfrowym (na DVD i CD) proponuję ci „Kayah & Royal Quartet”, płytę Kasi Kowalskiej i „Naszą reputację” Lady Punk. Wśród muzycznych nagrań na różnych nośnikach będziesz mógł na pewno coś wybrać, choćbyś odrzucił wszystkie moje typy.
K: Zdecydowanie wolę inne rzeczy. Sam sobie poradzę. Możesz mi jeszcze przypomnieć, kiedy zaczynacie sprzedaż, żebym mógł się ustawić w kolejce przed pierwszym otwarciem kiermaszu. Wiesz, że takich polujących na najlepsze rzeczy jednak zawsze trochę we Wrocławiu się uzbiera, więc muszę być chociaż ze dwie godziny przed otwarciem.
R: Giełda rozpoczyna się 18 maja – to jest poniedziałek – o godz.10.00. Jak co roku odbywa się w holu bibliotecznym. Potrwa do piątku włącznie. Widzę, że chcesz się zabezpieczyć i nie liczyć tylko na przychylność Fortuny.
K: To fakt! Na razie dzięki! Odwdzięczę Ci się! Przyniosę coś z moich dubletów... Albo... o!... stary rocznik „Autogiełdy”. Tego nawet na waszej Giełdzie nie dostaniesz!
KSIĄŻKOMANIAK:
No, to ile będą kosztować? Kiedyś chwaliliście się, że sprzedajecie najtańsze książki w mieście!
REDAKTOR:
Wszystkie książki wystawione na Giełdzie będą kosztowały 3 zł za sztukę. Mówię o „sztukach”, bo przy publikacjach wielotomowych trzeba będzie też płacić „od sztuki”, czyli za publikację 10-tomową, bo są i takie (np. niektóre encyklopedie i słowniki), trzeba będzie zapłacić 30 zł. I jeszcze czasopisma. Będą sprzedawane w pakietach (np. rocznik czy kilka numerów jednego tytułu), a każdy pakiet też będzie kosztował... No, ile?
K: 3 złote?
R: Jasne!
K: (Pośpiesznie zapisując coś w notesie.) A płyty? Ile będą kosztować płyty? I filmy...
R: Za każda płytę – z filmami, muzyką czy grami, analogową czy DVD – zapłacisz ile?
K: 3 złote?
R: Skąd wiedziałeś! Bo u nas wszystko będzie po 3 zł. Poza kasetami magnetofonowymi. Te będziemy sprzedawać po złotówce.
K: Faktycznie, taniocha! (Szybko coś przelicza, rachując na piśmie.) Hm... Mogę wydać 2 stówki ... Z moich obliczeń wynika, że będę mógł kupić za to 50 książek, 10 filmów DVD, 3 płyty analogowe i 3 muzyczne płyty CD lub DVD...
R: No widzisz, jak się obłowisz za 200 zł!
K: Dobra, dobra... Ważniejsze nie ile, ale co! Jakie będzie te pół setki książek? Czy w ogóle macie jakieś ciekawe tytuły?
R: A jakiego rodzaju książki Cię interesują?
K: Właściwie bez różnicy – wszystkie dziedziny, rodzaje, gatunki... Chciałbym, żeby były różne...
R: No, dobrze... Na giełdzie będziesz mógł wybierać spośród dwudziestu paru „dziedzin” piśmiennictwa. Czyli wypada mniej-więcej po 2 książki. Wypisałem sobie sporo ciekawych tytułów. Spróbujmy spośród nich coś wybrać.
K: Najpierw coś do czytania...
R: Tylko dwie spośród setek? Uff! No dobra, może zacznijmy od literatury polskiej. Tu masz spektrum bardzo szerokie – od Sienkiewicza, Prusa i Kraszewskiego, przez Dąbrowską i Nałkowską, do Krajewskiego, Kalicińśkiej i Grocholi. Ja proponuję Ci coś z popularnych powieści międzywojennych, np. Dołegi-Mostowicza czy poczytnego wtedy autora powiesci przygodowych Antoniego Marczyńskiego. A gdyby chodziło o coś współczesnego, to poleciłbym ci którąś z powieści Olgi Tokarczuk czy Wojciecha Kuczoka. Albo już całkiem ambitnie – „Myśli nieuczesane” klasyka aforyzmu Stanisława Jerzego Leca. Dają do myślenia...
K: To z polskiej, a z obcej?R: Tu też nie wiem, co wskazać... Możesz wybierać spośród klasyków – Boccaccio, Dumas, Dostojewski – albo spośród klasyków bardziej współczesnych jak Hrabal, John Irving czy Ken Kesey, albo też rzeczy z niezapomnianej czytelnikowskiej serii „Nike”. Ale jest też mnóstwo znakomitej literatury sensacyjnej – powieści Folleta, Cusslera, Clavella (tego od „Króla szczurów” i „Szoguna”), Grishama, Forsytha, Artura Pereza-Reverte. Jest literatura, którą lubią panie – książki Danielle Steel czy np. „Dziennik Bridget Jones”. To oczywiście moje propozycje. Ale zapewniam, jest w czym wybierać! Są na przykład kilkudziesięciotomowe cykle powieściowe (1 sztuka – 50 gr), np. „Saga Trzy Siostry”, lekarska saga o miłości „Doktor Anna”, „Skandynawska Saga Hannah”. No i oczywiście harlequiny i im podobne...
K: To już wolę Forsytha i Cusslera... A reportaż tam jakiś macie?R: Trzy duże nazwiska polskie – Melchiora Wańkowicza (jego książek akurat jest sporo), trochę już zapomnianego Krzysztofa Kąkolewskiego i doskonałego reportażysty historycznego – Mariana Brandysa z jego opowieściami o Kozietulskim i szwoleżerach. Ale reportażu jest oczywiście o wiele więcej.
K: No to pozostańmy przy faktach. Co zaproponujesz z książek historycznych?
R: Jest mnóstwo monografii, zarówno postaci, jak i wydarzeń. Kopalnia dokumentów. Ale ja Ci proponuję bardzo ciekawą monografię „Tu Polskie Radio Warszawa”, rzecz świetna, a kto jeszcze dziś będzie chciał to wydać? Druga propozycja to Donalda Spoto „Zmierzch i upadek rodu Windsorów”. Mógłbyś sobie też coś wybrać ze słynnej serii „Ceramowskiej”. Na Giełdzie będzie sporo książek z charakterystyczną dla niej okładką. A może bardziej zainteresuje cię „Kalendarz polski” Józefa Szczypki? Zwróciłem na niego uwagę, bo pięknie opisuje nasze zwyczaje, ceremonie i święta...
K: A wspominki, dzienniki, no wiesz, tajemnice alkowy itd. ...R: Alkowy też trochę znajdziesz, np. pamiętniki carycy Katarzyny II albo cara Mikołaja II. Ale dlaczego od razu te rzeczy... Biografii, wspomnień i dzienników będzie stosunkowo dużo. Polecam ci dwa wywiady-rzeki z Władysławem Bartoszewskim, autobiografię Jane Fondy albo „Mój pamiętrnik potoczny” Olgi Lipińskiej.
K: Skoro odjechałeś w takie górne rejony – artyści i tak dalej – to może powiesz, co macie ze sztuki...R: Możesz wybrać jakąś publikację albumową. Jest np. „Juliusz Kossak”, „Wyczółkowski”, „Wojciech Kossak”, „Kościół Mariacki w Krakowie”, „Dziennik kubański” Kulisiewicza i inne. A do tego proponuję Ci mądrą książkę Ireny Jakimowicz o awangardystach międzywojnia – „Witkacy – Chwistek – Strzemiński. Myśli i obrazy”...
Z publikacji teatralnych, filmowych i muzycznych (tych też jest bardzo dużo) radzę Ci zwrócić uwagę na kilka książek z doskonałej serii „Teorie Współczesnego Teatru” (jest m.in. Appia, Artaud, Tairow, Piscator, Claudel) i ilustrowaną dokumentalnymi zdjęciami biografię wielkiej aktorki filmowej Marleny Dietrich. Z bardziej znanych publikacji muzycznych są m.in. książki Jerzego Waldorffa i Bogusława Kaczyńskiego.
K: Wprawdzie za poezją nie przepadam, ale może masz coś porywającego?R: W jakim sensie? Może porwą Cię pikantne wierszyki z unikalnej już dziś serii miniatur Wydawnictw Artystycznych i Filmowych (na Giełdzie będzie ich kilkanaście), np. te z przypisywanych Mickiewiczowi „Mrówek”? Będzie dużo tomiczków z wydawanej przez „Czytelnika” serii „Poeci Polscy” i kilkadziesiąt ze znanej PIW-owskiej „celofanowej” „Biblioteki Poetów”.
K: Czekaj czekaj, zainteresowało mnie to mrowisko...
R: W takim razie teraz może coś ze sportu (próbowałem odwrócić jego uwagę). Jest np. bardzo porządna historyczna monografia tenisa, albo „Zarys historii sportu samochodowego”. A propos – znajdziesz na giełdzie też książkę Sobiesława Zasady „Moje rajdy”.
K: Wiesz, samochód interesuje mnie jednak głównie jako środek transportu. Mam sporo kłopotów ze swoją astrą, a lubię w niej pogrzebać... Może macie jakieś poradniki?
R: Mówisz i masz! Na Giełdzie będzie wszystko! Nawet seria poradników „Sam naprawiam samochód” wydawanych przez Wydawnictwo Komunikacji i Łączności. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. I znalazłbyś nawet wtedy, gdybyś miał syrenkę albo małego fiacika...
K: A skoro o życiowych sprawach mowa, to zapytam o literaturę dziecięcą. Może kupię coś fajnego siostrzeńcom na Dzień Dziecka. Co będzie dla dzieci?R: Gdybyś chciał siostrzeńcom zaproponować książki, które czytałeś przed 20 laty, to znajdziesz tu wszystko: od Maya do Szklarskiego, od Makuszyńskiego do Niziurskiego, od Maud-Montgomery do Musierowicz. Będzie też dużo współczesnych książek dla dzieci mniejszych i większych. Dla młodziezy też... I książki popularnonaukowe dla najmłodszych, np. z serii „Co i Jak” albo „Patrzę, Podziwiam, Poznaję” Wydawnictwa „Arkady” A może wolisz książki okolicznościowe, związane np. z komunią albo z narodzinami dziecka (bo chyba nie tylko z siostrzeńcami masz do czynienia)? Takich książek okolicznościowych będzie naprawdę sporo!
K: Wiesz co, przejdźmy do rzeczy poważniejszych...R: Jak chcesz. W takim razie „Prawo”. Tu znajdziesz m.in. sporo publikacji szanowanego przez prawników wydawnictwa „Beck” czy Kantoru Wydawniczego „Zakamycze”. A jeśli chciałbyś coś kupić swojemu dentyście, to są „Leki współczesnej terapii”, albo publikacje całkiem już specjalistyczne o zupełnie odlotowych tytułach. Posłuchaj: „Rola cytokin, cząsteczek adhezyjnych, białek szoku termicznego oraz odpowiedzi autoodpornościowej w zapaleniach przyzębia”.
K: O kurczę...? To ty teraz odleciałeś... Mnie by się raczej przydały jakieś poradniki...
R: Proszę bardzo. Ale koniecznie medyczne? Ja Ci polecam np. poradnik dla tych, co chcą być zdrowi bez antybiotyków – „Odkryj cudowne zioła”, albo którąś z książek kucharskich, takich jak przydatne latem „Potrawy z grilla”.
K: Latem przydałoby się coś do nauki języków. Macie jakieś podręczniki?
R: Jasne. ale mamy też książki w językach obcych! Znajdziesz np. Dana Browna czy Stephena Kinga w języku angielskim, książki niemieckie, francuskie i włoskie.
K: Może już wystarczy... Nie z wszystkimi tytułami trafiłeś, ale sporo faktycznie ciekawych.
R: Ja wymieniam tylko to, co mam w notatkach, ale na giełdzie będzie 16 tysięcy książek! Na pewno sobie coś fajnego znajdziesz!
K: No a filmy i muzyka? Mogę kupić 10 filmów na DVD...
R: Gdybyś dodał parę złotych, mógłbyś kupić cały 14-odcinkowy serial „Ekipa”, podobno bardzo dobry... Ale zdaje się wolisz strzelać w dziesiątkę. Uważaj: „Helikopter w ogniu”, „Star Trek”, „Fortepian”, „Poszukiwany, poszukiwana”, „Ondine”, „Pianista”, „Mamma mia!” (musical), „Bridget Jones w pogoni za rozumem”, „Red”.
K: No, super... A muzyka? Mówiłem, że stać mnie jeszcze na 3 płyty z muzyką i 3 longplaye...R: Czarnych krążków nie będzie za dużo. Mam Ci wybrać 3 płyty? No to dwa longi z muzyką klasyczną, czyli Vivaldi i Musorgski – „Obrazki z wystawy” w symfonicznej aranżacji Ravela, a obok nich np. Jana Kiepury „Pieśni i piosenki filmowe”. A w zapisie cyfrowym (na DVD i CD) proponuję ci „Kayah & Royal Quartet”, płytę Kasi Kowalskiej i „Naszą reputację” Lady Punk. Wśród muzycznych nagrań na różnych nośnikach będziesz mógł na pewno coś wybrać, choćbyś odrzucił wszystkie moje typy.
K: Zdecydowanie wolę inne rzeczy. Sam sobie poradzę. Możesz mi jeszcze przypomnieć, kiedy zaczynacie sprzedaż, żebym mógł się ustawić w kolejce przed pierwszym otwarciem kiermaszu. Wiesz, że takich polujących na najlepsze rzeczy jednak zawsze trochę we Wrocławiu się uzbiera, więc muszę być chociaż ze dwie godziny przed otwarciem.R: Giełda rozpoczyna się 18 maja – to jest poniedziałek – o godz.10.00. Jak co roku odbywa się w holu bibliotecznym. Potrwa do piątku włącznie. Widzę, że chcesz się zabezpieczyć i nie liczyć tylko na przychylność Fortuny.
K: To fakt! Na razie dzięki! Odwdzięczę Ci się! Przyniosę coś z moich dubletów... Albo... o!... stary rocznik „Autogiełdy”. Tego nawet na waszej Giełdzie nie dostaniesz!
Wśród giełdowych książek będzie też sporo tych z gatunku science fiction i fantasy, m.in. Pratchetta, Harlana, Bułyczowa, Twardocha...