UWAGA!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
25-03-2019 (Poniedziałek)
godz. 17:00 - 19:00
Sala im. Tadeusza Mikulskiego, III piętro

Zapraszamy na spotkanie z dr Barbarą Foltą i dr Krystyną Szayną-Dec, które przedstawią bohaterów swoich filmów i książek. Barbara Folta pokaże filmy dokumentalne nie prezentowane dotąd na ekranie telewizyjnym. Krystyna Szayna-Dec, germanistka i literaturoznawca opowie o dwóch książkach – jednej o swym dziadku- rzeźbiarzu („Andrzej Szajna, sculptor de Jaslo”) i drugiej o Harro Harringu, wydanej ostatnio przez oficynę Biały Kruk.

Barbara Folta opowie o bohaterach swojego filmu „Paryscy korespondenci” , zrealizowanego w 1990 roku, którego operatorem był Krzysztof Miller. Film prezentuje sylwetki pracujących w Paryżu Polaków – dziennikarza z Polskiej Agencji Prasowej i radiowca stacji francuskiej oraz Andrzeja Dobosza, polonisty i historyka, krytyka, felietonisty i paryskiego księgarza, powszechnie znanego jako Filozof z kultowego filmu Marka Piwowskiego „Rejs”.  W swoich wspomnieniach opisał, jak został „aktorem”:
 
„Wczesnym letnim popołudniem idąc pustą ulicą wszedłem na jezdnię i ... wtedy właśnie podszedł do mnie jakiś młody pan i spytał: czy mam czas i czy mógłbym zagrać w jego filmie? Był to reżyser Marek Piwowski zaczynający swój pierwszy, duży film, który miał nosić tytuł: REJS.
 
Właściwie nie miałem na to czasu. Ale zbliżał się sierpień i Biblioteka Uniwersytecka miała być zamknięta na cały miesiąc, więc mogłem przyjąć to zaproszenie.  Ale w  przekonaniu, że skorzystałem z nieporozumienia, zapytałem: kogo mam zagrać i czy nie jest lekkomyślnością powierzanie mi jakiejś roli?
 
– Zagra pan po prostu samego siebie.
– Ach, tak.
 
Zgodziłem się  zagrać samego siebie i tak zostałem aktorem filmowym”.
 
Barbara Folta:
„Film REJS, polska czarno-biała satyra z 1970 roku,  okazała się znakomitą komedią i nadal jest przypominana. Natomiast Andrzej Dobosz został księgarzem i w roku 1974 wyjechał na stałe do Francji. Tam go spotkaliśmy”

Krystyna Szayna-Dec o książce poświęconej Harro Harringowi:
„Gdy ponad 10 lat temu natknęłam się w książce Karla Dedeciusa „Botschaft der Bücher” na nazwisko Harro Harring, zaintrygowało mnie ono oraz fakt, iż nie ma go w żadnych polskich leksykonach, nie mówiąc o podręcznikach do historii czy literatury powszechnej, nie występuje także w żadnych encyklopediach niemieckojęzycznych. Poszukiwania zaprowadziły mnie do północnej Fryzji – ojczyzny Harro Harringa. Potem było już tylko żmudne lecz fascynujące poznawanie jego twórczości i historii. Jej punktem kulminacyjnym był prawie dwuletni pobyt w Warszawie w gwardii przybocznej carskiego namiestnika. Bycie świadkiem i współuczestnikiem losu Polaków pod rosyjskim zaborem, uświadomiło Harringowi, jak okrutną i niesprawiedliwą niewolę cierpią Polacy. Od tej pory przez następnych 40 lat swojego życia będzie się Harro Harring stale upominał o wolność dla Polaków i ich Ojczyzny. Stale też – aż do tragicznej śmierci  –  będzie go prześladował list gończy wydany przez carat”.