PolskiEnglishFrançais (France)

 
Pochodzący z Wrocławia Tomasz Kocowski zadebiutował osadzoną w realiach XIX-wiecznych alternatywną historią miasta przedstawioną w powieści „Brassel”. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Oficynka włączyliśmy tę pozycję do naszego księgozbioru. Przed jej wypożyczeniem proponujemy naszym Czytelnikom lekturę rozmowy z autorem.

W swojej powieści łączy Pan wątki dotyczące wydarzeń historycznych związanych z Wiosną Ludów oraz wprowadza elementy fantastyczne w postaci istnienia krasnoludów tworzących podziemne miasto. Podczas lektury czytelnik może dowiedzieć się wiele na temat sytuacji politycznej w połowie XIX wieku, a bohaterowie często zadają sobie pytania dotyczące własnej tożsamości. Polacy, Ślązacy, Niemcy tworzą zróżnicowane środowisko i wdają się w dyskusje na temat praw obywateli, przynależności narodowej itp. Skąd wziął się pomysł na przedstawienie do dziś chyba kontrowersyjnego tematu Śląska w fantastycznej otoczce? Czemu służy ten zabieg?
 
Z jednej strony chciałem spróbować pokazać ten element historii Wrocławia i Śląska, który jest mało znany, ciągle niejednolitego etnicznie i językowo, choć poddawanego germanizacji przez władze pruskie, ze zróżnicowanym społeczeństwem, także politycznie, w którym nie każdy Niemiec jest tępym oficerem w pikielhaubie mocno ściskającym szpicrutę. Wydaje mi się że Wiosna Ludów, która była kluczowym wydarzeniem na kontynencie nie jest dobrze znane w Polsce, wydarzyła się pomiędzy dwoma powstaniami, których pamięcią żyjemy.
 
Nad historią Wrocławia nieodłącznie ciąży rok 1945 i ogrom zniszczeń, których doznał. Zdaję sobie sprawę, że żadne realne wydarzenia z historii alternatywnych nie mogłyby zmienić tego wydarzenia, jakikolwiek bunt i tak prędzej czy później byłby stłumiony. Dlatego postanowiłem wprowadzić wątek fantastyczny, który może zmienić wszystko i pozwala rozwinąć historię w dowolną stronę.
 
Czy wrocławskie krasnoludy – tajemniczy Zwergowie – mają coś wspólnego z wrocławskimi figurkami krasnoludków rozsianymi po całym mieście? Skąd czerpał Pan inspirację, opisując mroczny Oderthor oraz jego mieszkańców?
 
Oczywiście znam wrocławskie krasnoludki i jestem ich wielkim fanem, więc naturalnie były pierwszą rasą fantastyczną, która przyszła mi do głowy do umieszczenia w powieści. Krasnoludy spod Brassel są jednak zdecydowanie większe i lepiej zbudowane. Wzorowałem się na krasnoludach z różnych uniwersów; takich jak pojawiają się u Sapkowskiego czy w świecie Warhammera. W przeszłości grałem w różne gry z gatunku fantasy, figurkowe czy karciane i zawsze krasnoludy tam się pojawiały stąd były dla mnie naturalnym elementem do umieszczenia w świecie Brassel.
 
W powieści pojawia się motyw epidemii, a bohaterki niejednokrotnie wspominają o swoich ambicjach i pragnieniu życia w świecie, w którym wszyscy ludzie są sobie równi bez względu na płeć. Czy są to celowe aluzje do obecnej sytuacji panującej w Polsce i na świecie? Czy epidemię atakującą Zwergów nalezy utożsamiać z koronawirusem? Czy to, że marzenia młodej dziewczyny Mathilde o zostaniu lekarką zostają uznane przez głównego bohatera za niemożliwe do spełnienia wynika z konieczności dostosowania powieści do wymogów historycznych, czy może należy traktować ten fakt bardziej symbolicznie?
 
Powieść zacząłem pisać w marcu 2019 roku a skończyłem bodajże w listopadzie 2019 roku, zanim pojawiły się pierwsze informacje o koronawirusie i musieliśmy zmierzyć się z całą rzeczywistością pandemii. Przyznam szczerze, że nie pamiętam skąd wziął się pomysł, poza ideą, że mieszkańcy Brassel mogą pomóc w jakiś sposób mieszkańcom podziemi.
 
Jestem zwolennikiem oddawania głosu tym, którzy byli przez historię poszkodowani, bardzo podoba mi np. idea „Ludowej Historii Polski”, niekoncentrowania się wyłącznie na roli władców politycznych czy wojskowych, królów czy wybitnych wodzów. Stąd próba oddania głosu polskojęzycznym mieszkańcom Dolnego Śląska czy właśnie kobietom. Mimo tego zdaje sobie sprawę, że w książce postaci kobiece nie są tak mocno obecne jak te męskie, starałem się jednak dostosować do relacji społecznych, które kształtowały życie w połowie XIX wieku.
 
Wreszcie – czy ma Pan w planach kolejne powieści, a jeśli tak to czy możliwe jest uchylenie rąbka tajemnicy i zdradzenie naszym czytelnikom, czego będą one dotyczyć?
 
Pomysły oczywiście są i tak, jak w przypadku Brassel, chodzi o historię, którą sam chciałbym przeczytać. Bardzo ciekawi mnie np. jak wyglądały relacje mieszkańców obecnych ziem polskich ze światem antycznym, bardzo ciekawy jest zwłaszcza okres wojen markomańskich, czas gdy tuż za Sudetami i Karpatami stały rzymskie legiony. Sam ten okres jest obecny w popkulturze – w tym okresie dzieje się akcja filmu „Gladiator”, natomiast o historii naszych ziem nie wiemy zbyt wiele.
 
Z kolei z mojej strony pojawia się pytanie, czy losy bohaterów Brassel ciekawią czytelników i czy chcieliby poznać dalsze losy oraz tajemnice bohaterów, które starałem się umieścić w książce?
 

Życząc realizacji wszystkich literackich pomysłów, bardzo dziękujemy za rozmowę, czytelników natomiast zachęcamy do wyrażenia swojej opinii na profilu książki na FB >>
l.
Książka na stronie wydawnictwa >>