UWAGA!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
O autorce:
Gabrielle Zevin urodziła się 24 października w Nowym Jorku. Ukończyła studia z literatury angielskiej i amerykańskiej na Harvardzie. Jest autorką powieści dla młodzieży i dorosłych oraz scenariusza filmu „Rozmowy z innymi kobietami”. Mieszka w Los Angeles.

O książce:
 
„Żaden człowiek nie jest wyspą. Każda książka jest wszechświatem”.
 
Motto powieści brzmi:
chodź, kochanie
miłujmy się
zanim ślad po nas zniknie
Dżalaluddin Rumi (perski poeta z XII wieku)

Polski tytuł „Między książkami” zachęca miłośników czytania do sięgnięcia po tę pozycję. I nie zawiodą się, bo większa część akcji toczy się w niedużej księgarni na Alice Island.

Jej właścicielem i jedynym pracownikiem jest trzydziestodziewięcioletni Ajay Fikry. Smutek po śmierci ciężarnej żony zagłusza alkoholem, jest zgorzkniały i nieprzyjemny w kontaktach. O tym na własnej skórze przekonuje się agentka wydawnictwa Pterodactyl Press Amelia Loman, mieszkająca poza wyspą z kotem Błotosmętkiem.

Na wyspie Ajay nie ma konkurencji, lecz ledwie zarabia na swoje utrzymanie. Jego szwagierka Ismay jest żoną znanego pisarza i nie jest to udany związek. „Życie go nauczyło, że są to [pisarze] zarośnięci narcyzowie, ludzie niepoważni i na ogół nieznośni”. No to sobie już wyobrażam, co myśli o pisarkach.

Do tych nieprzyjemnych faktów autorka dołącza zaginięcie bardzo cennej książki, która miała być zabezpieczeniem dla Ajaya na starość. No i pewnego wieczoru w piątek Fikry zastaje w księgarni dwuletnią dziewczynkę Maję. Decyduje się nią zająć, a potem adoptować. Pomocą w opiece i wychowaniu dziecka są informacje z Googli, na szczęście Maja jest bystra ponad swój wiek.

Dzieciństwo spędza w księgarni, bawiąc się z dziećmi, które przychodzą z ciekawskimi rodzicami. Jej przemyślenia są gorzko-zabawne, np.: „Całe życie człowieka zależy od tego, gdzie go zostawią”.

Ajay najbardziej ceni opowiadania i dlatego każdy rozdział książki jest poprzedzony krótkim streszczeniem ulubionych tekstów dedykowanych Mai. „Powieści bez wątpienia mają swój urok, lecz w uniwersum prozy nie ma nic elegantszego nad opowiadania”. Przybrany ojciec na koniec przekazuje córce: „Jesteśmy tym, co kochamy”.

W księgarni powstał policyjny klub książki i zabawna jest refleksja jego organizatora: „Wiele lat w roli organizatora… nauczyło komendanta, że najważniejszą rzeczą, ważniejszą nawet od omawianego tytułu, jest poczęstunek”.

Ta ksiązka jest  opowieścią o potrzebie miłości zarówno do ludzi i literatury. Także o śmieci, nieudanych związkach, chorobie. Na szczęście autorce nie brak poczucia humoru, które jednak daje o sobie znać rzadko.

Na koniec: „Czytamy, bo chcemy czuć, że nie jesteśmy sami. Czytamy, bo jesteśmy sami. Czytając, nie jesteśmy sami”.
Polecam.
IRENA BROJEK Od urodzenia wrocławianka. Bibliotekarka z bogatą przeszłością (Politechnika, Szkoła Inspekcji Pracy, Dz.B.P., Uniwersytet, PWST, R.B.P, M.B.P.). Pomysłodawczyni i organizatorka kobiecej imprezy pod nazwą „dress-party”. Wykonuje i wystawia kolaże i wyklejanki. Miłośniczka książek, kina, kotów i osób z inteligentnym poczuciem humoru. Prowadzi interesujący blog: http://kotnagalezi1.blox.pl/html.