UWAGA!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
A- A A+

„Powiedzmy sobie wszystko” (ang. tytuł: „This Is Where I Leave You”) opowiada historię czwórki dorosłego rodzeństwa, która musi zmierzyć się ze śmiercią ojca. Film porusza dwa trudne tematy: straty kogoś bliskiego oraz odpowiedzialności za podjęte decyzje. Bohaterowie na pogrzebie dowiadują się, że ostatnią wolą mężczyzny jest, aby rodzina odprawiła sziwę – tradycyjną w judaizmie siedmiodniową żałobę. Polega ona na tym, że w czasie jej trwania domownicy nie powinni wyjeżdżać ani pracować. Wszyscy przez tydzień muszą pozostać w domu rodzinnym. Powoduje to ponowne przeżywanie waśni z młodości, ale także próbę odbudowania wzajemnych relacji.

Główny bohater, Judd (Jason Bateman), ma siostrę Wendy (Tina Fey) i dwóch braci – Phillipa (Adam Driver) i Paula (Corey Stoll). Poznajemy go w momencie, w którym odkrywa romans żony. W niedługim odstępie czasu dowiaduje się, że jego ojciec umarł. Przyjeżdża na pogrzeb i w gronie najbliższych próbuje poukładać sobie życie na nowo. W mierzeniu się z problemami nie jest jednak odosobniony – każdy z członków rodziny ma swoje zmartwienia.

Trudnym zadaniem jest określenie przynależności gatunkowej „Powiedzmy sobie wszystko”. Patrząc na okładkę i reklamujący film cytat Billa Zweckera: „wzruszający i zabawny”, można pomyśleć, że jest to komedia. Nie sposób jednak traktować obrazu jako typowego przedstawiciela tego gatunku. Co prawda, momentami bawi, ale problemy, jakie porusza, zdecydowanie bardziej należą do wachlarza smutnych i przygnębiających. „Powiedzmy sobie wszystko” to lekki film opowiadający o niełatwych wyborach. Jeśli w założeniu miał być komedią, to wyszedł zbyt depresyjnie.

Osobno kwestię stanowi stosunek do śmierci zawarty w filmie. Bohaterowie odczuwają smutek po odejściu ojca, ale nie pogrążają się w rozpaczy. Częściowo przez to, że na tę śmierć byli przygotowani (mężczyzna chorował). Również dlatego, że są skupieni na sobie – „Powiedzmy sobie wszystko” to obraz traktujący bardziej o życiu w całej jego skali szarości niż o godzeniu się ze stratą bliskiej osoby. Brakuje tu głębszej analizy czasu żałoby – nikt nie uronił łzy na pogrzebie ojca (lub męża), pomimo że darzono go ciepłymi uczuciami. Bohaterowie są egocentryczni; wielokrotnie, w trakcie sziwy, mówią o tęsknocie, jednak ich uczucia wydają się letnie.

W ten sposób obiór filmu uzależniony jest od oczekiwań widza. Śmierć jest tu tylko pretekstem do zebrania bohaterów pod jednym dachem i pokazania ich zmagań z rzeczywistością. Warto dodać, że żadna z przedstawionych par nie jest szczęśliwa. Wendy ma męża pracoholika. Paul z żoną od kilku lat bezskutecznie starają się o dziecko, z kolei najmłodszy z braci, Phillip, jest niedojrzałym emocjonalni mężczyzną, który zachowuje się jak enfant terrible. Wisienką na torcie jest matka, Hilary Altman, kobieta bezpruderyjna i buchająca seksapilem, która wszystkie rodzinne sekrety opisała w autobiograficznej książce. W jej postać wcieliła się (im starsza, tym młodsza) Jane Fonda.

Produkcję polecam zatem wszystkim, którzy długie jesienne wieczory lubią spędzać, oglądając klasyczne „obyczajówki”. „Powiedzmy sobie wszystko” to bezpieczny filmowy wybór. Nawet jeśli nic Was nie wzruszy ani nie rozbawi, to skłoni do refleksji nad życiem i podejmowanymi na co dzień decyzjami.

Film „Powiedzmy sobie wszystko” dostępny jest na DVD i Blu-ray. W Fonotece zachęcamy do sięgnięcia po wersję DVD.
MAŁGORZATA MACIEJCZYK Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim. Specjalizowała się w krytyce literackiej i artystycznej. Frankofilka, książkoholiczka.