UWAGA!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
A- A A+
A czemu by nie obejść rocznicy utworu literackiego? Zwłaszcza że trafiła się do tego okazja... To dobra okoliczność, żeby przypomnieć i pisarza (czytanego już głównie przez uczniów),  a przede wszystkim samą powieść, znakomitą, choć jej treść osadzona jest w odległych już czasach i dotyczy spraw coraz mniej zrozumiałych dla młodych odbiorców literatury.

Od lipca do września 1897 r. (120 lat temu!) krakowskie pismo „Nowa Reforma” drukowało w odcinkach nową powieść Stefana Żeromskiego „Syzyfowe prace”. Nie wszyscy kojarzyli ją wtedy z Żeromskim, bo tekst był podpisany pseudonimem Maurycy Zych (co zrozumiałe, bo jednak jest w tej książce ostra jazda antyrusyfikacyjna).

Rocznica, jak widać, okrągła, a i okazja do tego, żeby się nią zająć, trafiła się Waszemu sprawozdawcy na początku lutego. Pojechałem do Kielc na uroczystość otwarcia wystawy „Olga Tokarczuk na świecie”. Czasu było niewiele, ale udało mi się odwiedzić Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego, usytuowane w budynku dawnego gimnazjum kieleckiego. Uczyli się w nim, m.in. Bolesław Prus (obok zdjęcie poświęconej mu tablicy, wiszącej przy wejściu na klatkę schodową), Adolf Dygasiński i właśnie Stefan Żeromski, a w wieku XX Gustaw Herling-Grudziński.

Zapraszam zatem, z okazji rocznicy „Syzyfowych prac”, na małą wycieczkę po Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego w Kielcach, mając nadzieję, że dostatecznie opisują je krótkie komentarze, którymi opatrzyłem prezentowane poniżej fotografie. Zanim jednak przejdziecie Państwo do galerii zdjęć, jeszcze drobna informacja. Muzeum jest w posiadaniu płyty gramofonowej z unikatowym zapisem głosu naszego wielkiego pisarza. Drugiego takiego zapisu nie ma. Dzięki uprzejmości dyrektora Muzeum Narodowego w Kielcach – bardzo mu za to dziękujemy – możemy Państwu to nagranie udostępnić. Można je odsłuchać TUTAJ >>.
A poniżej galeria zdjęć z Muzeum. Miłej wycieczki!