UWAGA!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
60 lat temu zmarł prof. Tadeusz Mikulski, patron Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej. Przed 9 laty uczciliśmy stulecie Jego urodzin wystawą przypominającą książkę „Spotkania wrocławskie”. W roku ubiegłym, z okazji jubileuszu Biblioteki, wydaliśmy bogato zilustrowany szkic biograficzny. Tegoroczne obchody inaugurujemy wspomnieniem o Profesorze. Szczególnym, bo napisanym przez jego studentkę – p. Zofię Sierykow –  która przez wiele lat, od 1953 r., była związana z naszą Biblioteką i jest osobą zasłużoną dla jej rozwoju. Pełniła tu m.in. funkcję zastępcy dyrektora. Oddajmy zatem głos p. Zofii Sierykow. (J.C.)
Należę zapewne do niewielkiej grupy żyjących osób, które studiując w końcu lat czterdziestych i w latach pięćdziesiątych XX wieku filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim, miały możność słuchać wykładów Profesora Tadeusza Mikulskiego i pod jego kierunkiem doskonalić swoją wiedzę o literaturze polskiej.
 
Gdy z końcem lata 1948 roku przybyłam wraz z innymi kandydatami na studia polonistyczne, gdzie miał się odbyć egzamin pisemny, witał nas profesor nadzwyczajny Tadeusz Mikulski. Nie zapomnę wrażenia, jakie wywarła na mnie okazała postać Profesora, jego silny, dźwięczny głos i piękna polszczyzna, w jakiej do nas przemawiał.
 
Po egzaminie pisemnym musiałam jeszcze zdawać egzamin ustny właśnie u Profesora Mikulskiego. Przyjął mnie w swoim pokoju bardzo uprzejmie, jak oczekiwanego gościa. Pytania zadawał spokojnie i z uśmiechem – miałam stworzyć definicje do wybranych terminów z teorii literatury – a żegnając się, podziękował za miłą rozmowę.
 
Był to jedyny egzamin, jaki u niego zdawałam, bo należałam do grupy seminaryjnej Profesora Stanisława Kolbuszewskiego. Jednak w ciągu czterech lat studiów uczęszczałam systematycznie na wykłady, które prowadził Profesor Mikulski. Dotyczyły one głównie literatury okresu oświecenia oraz zagadnień krytyki literackiej i edytorstwa.
 
Jak wynika z zapisów w moim indeksie, Profesor omawiał na swoich wykładach w latach 1948–1952 następujące tematy:
  1. Ignacy Krasicki,
  2. Encyklopedia nauk pomocniczych historii literatury polskiej,
  3. Stosunek pozytywizmu polskiego do wieku oświecenia,
  4. Dzieje krytyki literackiej w Polsce,
  5. Dzieje powieści polskiej do roku 1825,
  6. Zasady edytorstwa.
System studiów w tamtych latach był bardzo liberalny. Nie było przeważnie list obecności na wykładach, więc z frekwencją na nich bywało różnie. Zwykle zwiększała się przy końcu semestru dla uzyskania w indeksie wpisu potwierdzającego obecność w ciągu całego semestru. Irytowało to niektórych wykładowców, ale Profesor Mikulski wykazywał wyjątkową tolerancję. Z pobłażliwym uśmiechem potwierdzał obecność studentom, których widział po raz pierwszy. On zresztą na brak frekwencji nie musiał narzekać.
 
Uprzejmość i skromność Profesora były powszechnie znane. Któregoś dnia byłam świadkiem takiego oto wydarzenia. Oczekując przyjścia Profesora na wykład, siedzieliśmy w naszej polonistycznej salce, gawędząc i wertując notatki. Może było trochę głośno. Profesor wszedł i powiedział uprzejmie, bez cienia kpiny: „Ja mam tu mieć teraz wykład, ale może państwo jesteście zajęci, więc nie będę przeszkadzał…”. Zaprzeczyliśmy bardzo mocno i wysłuchaliśmy wykładu Profesora o Ignacym Krasickim.
 
Takt i delikatność Profesora była tematem wielu życzliwych dla niego anegdot. Oto jedna z nich – o wydarzeniu w stołówce. Było tam zawsze trochę ciasno. Kiedyś pewien student potknął się i wylał zupę na elegancki garnitur Profesora (który, warto podkreślić, ubierał się zawsze bardzo starannie). Student zbladł przerażony, a Profesor, wstając, powiedział: „Przepraszam, że usiadłem Panu na drodze”.
 
W roku 1966 naszej Bibliotece nadano imię Tadeusza Mikulskiego. Ten fakt został przyjęty z radością przez nas, byłych jego studentów, pracujących w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej (taką nazwę nosiła wówczas obecna Dolnośląska Biblioteka Publiczna). Aż 9 absolwentów wrocławskiej polonistyki, którzy w latach 50. ubiegłego wieku byli studentami profesora, znalazło tu zatrudnienie:
  1. Zofia Kerocka-Szymandera – od 1951 r.
  2. Krystyna Zubek-Nowakowska – od 1952 r.
  3. Alina Janik – od 1952 r.
  4. Zofia Sierykow – od 1953 r.
  5. Maria Kunc – od 1953 r.
  6. Anna Jarmusiewicz-Guzowska – od 1955 r.
  7. Zbigniew Dyliński – od 1957 r.
  8. Jerzy Olszak – od 1957 r.
  9. Jadwiga Marciniak-Bieńkowska – od 1957 r.
Prawie wszyscy oni wnieśli duży wkład w rozwój naszej Biblioteki, pracując w niej długie lata.

W 2018 r. przypada 60 rocznica śmierci Profesora Mikulskiego. Został pochowany na Cmentarzu Świętego Wawrzyńca we Wrocławiu. Bardzo duże rozmiary pomnika nagrobnego kojarzą mi się z imponującą postacią Tadeusza Mikulskiego, który swoim silnym, dźwięcznym głosem przekazywał nam wiedzę o polskiej literaturze.
 
mgr Zofia Sierykow
Poniżej kilka skanów z indeksu Autorki tego wspomnienia. Dzisiejsi studenci już coraz rzadziej mają do czynienia z indeksami. Ale nawet ci absolwenci, którzy kończyli studia w latach 80. czy 90. XX w. będą zaskoczeni tym, jak wyglądał taki dokument wrocławskiej uczelni w pierwszych latach po II wojnie światowej. Wybraliśmy z niego, oprócz okładki i karty z fotografią właścicielki, także strony z podpisami prof. Tadeusza Mikulskiego. Obok nich podpisy słynnych polonistów: literaturoznawców – prof. Stanisława Rosponda, prof. Stanisława Kolbuszewskiego, prof. Jana Kotta oraz językoznawców – prof. Stanisława Bąka i prof. Władysława Kuraszkiewicza